ROZMOWA Z SZYMONEM TARANTEM KOORDYNATOREM ROZGRYWEK HPP

16/04/2017

1. Za nami kolejna już edycja Halowego Pucharu Polski. Skąd wziął się pomysł na ten cykl?

 

Halowy Puchar Polski zastąpił Halowe Mistrzostwa Polski. Organizował je wtedy PZJ i pamiętam, że  w 2007 r zaczęto mówić, że ta formuła się wyczerpała. Ówczesny Zarząd PZJ chciał powrócić z HPP  do formuły jak w mistrzostwach – czyli wszystko miało się rozegrać w jednych zawodach.

Stworzyłem wtedy program marketingowy halowych rozgrywek cyklicznych, który zaowocował umową podpisaną z PZJ na 5 lat, aż do roku 2012. Wypełniałem umowę, a potem zająłem   się innymi eventami. Udało mi się zaistnieć przy kliku imprezach międzynarodowych.

W 2015 r. za namową osób zainteresowanych postanowiłem powrócić do HPP ale już nie jako organizator, ale jako koordynator. Uważałem że to związek powinien firmować takie imprezy jak MP czy PP.

 

2. Współpracujemy ze sobą od pierwszej edycji Halowego Pucharu Polski. Czy pamięta Pan eksperymenty z kolorami na derkach?

 

Pamiętam że w sezonie 2007/2008 pojawił się na chwilę kolor granatowy, jednak zawsze przy dekoracjach trzymaliśmy się słynnych „białych derek z Torpolu”.

 

3. Mówiąc o derkach nie możemy zapomnieć o samych zawodach. Na myśl przychodzi mi niezwykle uroczysty finał Halowego Pucharu Polski w Janowie Podlaskim. Dlaczego właśnie tam odbyły się rozgrywki i czym ten finał różnił się od innych?

 

Ośrodek w Janowie Podlaskim dysponuje wyjątkowo eleganckim wnętrzem, który świetnie wpisywał się w sam finał HPP. Tam można było zaprosić sponsorów i pokazać im to co najlepsze w jeździectwie.

Dodatkowo powszechnie rozpoznawalna nazwa tego miejsca dawała wiele możliwości w promowaniu rozgrywek. Nie można zapomnieć też o ludziach z Janowa, niezwykle zaangażowanych w organizację tej ważnej imprezy.

 

4. Wiem, że początki były trudne, chociażby przez brak odpowiedniej infrastruktury. Jak według Pana zmieniło się podejście do samego cyklu na przestrzeni lat?

 

Ciężko sobie teraz wyobrazić, że w czasach pierwszej edycji żaden ośrodek nie posiadał placu z podłożem kwarcowym. Zaczęło się to zmieniać dopiero w okolicach trzeciej, czwartej edycji.

Początkowo trudno mi było namówić ośrodki do wzięcia udziału w HPP.

 

Dziś sytuacja jest odwrotna. Do organizacji HPP jest wielu chetnych, mimo iż warunki współpracy są bardzie wymagające niż w latach poprzednich. Myślę, że jest to dobry pomysł na promocję ośrodka. Pokazał to chociażby w tej edycji Poczernin, który w tym roku pozytywne zaskoczył wszystkich, świetnym przygotowaniem i organizacją. Goszczenie HPP to zdecydowanie duża wartość dodana , w szczególności dla nowych ośrodków, które debiutują w organizowaniu imprez takiej rangi.

 

5. Co dała Panu przerwa w rozgrywkach? Czy był to czas wykorzystany na udoskonalenie formuły Halowego Pucharu Polski?

 

W tamtym okresie w Polsce mocno rozwijały się imprezy międzynarodowe i nie było miejsca na dobre rozgrywki halowe w randze zawodów ogólnopolskich. W latach 2012-2015 rynek urósł, pojawili się nowi zawodnicy, więcej koni, wzrosło więc zapotrzebowanie na tego typu zawody.

Obecnie do HPP biorą udział nie tylko zawodnicy, którzy startują wyłącznie w zawodach ogólnopolskich. Swoje najlepsze konie przywożą jeźdźcy znani ze startów na arenie międzynarodowej. To świetny trening dla ich wierzchowców przed trudnym sezonem otwartym.

 

Zmieniła się także formuła Halowego Pucharu. Korzystamy z mediów społecznościowych, własnej telewizji transmitującej zmagania na żywo i specjalnie przygotowanej strony. Idziemy z duchem czasu i stale rozwijamy nasze technologie.

 

6. Jak ocenia Pan tegoroczne rozgrywki i ich poziom?

 

Mam ogromną satysfakcję z poziomu sportowego tegorocznej rywalizacji. Był wyjątkowo wysoki i emocjonujący. W szczególności bezpośrednia rywalizacja w końcówce między doświadczonym i utytułowanym Jarosławem Skrzyczyńskim oraz obrońcą zeszłorocznego tytułu i aktualnym Mistrzem Polski,  Kamilem Grzelczykiem. Mało jest takich trzymających w napięciu sparingów.

 

Brązowy medal zdobył Michał Tyszko na Surimo. Jest to jego pierwszy, duży sukces w kategorii seniorów. Miło było oglądać tę parę na parkurze.

 

Cieszę się także z super obstawy wszystkich zawodów. Wśród zgłoszonych zawodników pojawiły się takie nazwiska jak: Kubiak, Bobik czy Grzegorzewski.

 

Halowy Puchar Polski to trudne zawody, dlatego dają dobre przygotowanie na sezon otwarty, co udowodnili złoty medalista HPP 2015/2016 Kamil Grzelczyk, zdobywca złotego medalu Mistrzostw Polski 2016 oraz Dawid Kubiak (srebrny medal HPP 2015/2016 – przyp.red.), który zakwalifikował się do FEI World CUP 2017 w Omaha.

 

7. Mamy kwiecień, a więc do kolejnej edycji pozostało siedem miesięcy. Tylko czy aż? Czy w Pana głowie rysuje się już zarys Halowego Pucharu Polski 2017/2018?

 

Ciężko jest w tej chwili powiedzieć coś konkretnego, zgłosiłem swoją gotowość do organizacji kolejnej edycji i czekam na zielone światło z PZJ. Mam nadzieję że stanie się to jak najszybciej, abym mógł kontynuować pracę.

 

8. Pytanie na sam koniec, pozostanie Pan przy klasycznych „białych derkach z Torpolu”, czy może wraz z nami skusi się Pan na kolorystyczny eksperyment?

 

W tym roku oddałem w ręce Hanny Watras przygotowanie derek paradnych. Wyszły przepiękne, czerwone derki, które prezentowały się bardzo elegancko. Jestem otwarty na wasze pomysły. Derki z Torpolu sprawdzą się w każdym kolorze, nie tylko białym :)

 

 

Please reload

ul. Rzemieślnicza 10
Łapalice, 83-300 Kartuzy
T +48 58 694 98 00
F +48 58 694 98 15
HOME
ABOUT US
HORSE
PET
TECHNOLOGIES
AMBASSADORS
CATALOGUES
© 2020 by Torpol Sp. z o.o., all rights reserved